Otrzymany prezent cieszy dwa razy. Najpierw jako paczka, którą ktoś podaje do ręki, a dopiero potem jako rzecz, która jest w środku. Ta pierwsza sekunda nie zależy od tego, ile wydałeś, tylko od tego, czy opakowanie wygląda na przemyślane. Dobra wiadomość jest taka, że pakowania nie trzeba umieć. Wystarczy kilka zasad, trochę wprawy i materiały dobrane do tego, co faktycznie pakujesz - a reszta pójdzie już sama.
Jak zapakować prezent - poradnik na cały sezon prezentowy

W co pakować, czyli przegląd materiałów
Papier ozdobny jest wyborem domyślnym i sprawdza się przy prezentach o regularnych kształtach. Pudełko, książka, gra planszowa - wszystko, co ma kanty, zawija się szybko i wygląda schludnie. Kłopot zaczyna się przy rzeczach miękkich albo okrągłych, bo papier się na nich marszczy i żadna ilość taśmy tego nie naprawi.
Torebki i torby papierowe rozwiązują ten problem inaczej: nic nie zawijasz, tylko wkładasz prezent do środka i wykańczasz górę bibułką. Wygodne, szybkie, dobre przy nieregularnych kształtach. Minus jest taki, że torba nie buduje napięcia - obdarowany zagląda do niej z góry, zamiast odpakowywać.
Woreczki celofanowe na prezenty czy torebki celofanowe na prezenty działają odwrotnie niż papier. Nie zasłaniają zawartości, tylko ją pokazują, więc sprawdzają się wszędzie tam, gdzie prezent sam w sobie ładnie wygląda. Słodycze, mydło, świeca, biżuteria, zestaw kosmetyków. Przezroczysty materiał robi z drobiazgu ekspozycję i przy odrobinie wstążki wygląda jak coś z półki sklepowej.
Pudełka ozdobne to opcja najdroższa i najbardziej uniwersalna, bo można w nie włożyć praktycznie wszystko. Warto po nie sięgać przy prezentach delikatnych albo takich, które mają zostać na dłużej, bo pudełko obdarowany często zatrzymuje na dłużej.
Dobór rozmiaru, czyli najczęstszy błąd
Zbyt duże opakowanie psuje efekt bardziej niż zbyt małe. Prezent lata w środku, opakowanie się zapada, a całość wygląda jakby coś zgubiło się po drodze. Rozmiar dobiera się więc do zawartości z niewielkim zapasem, a nie na oko i z rezerwą.
Przy woreczkach zapas potrzebny jest tylko u góry, bo tam wiąże się wstążkę. Trzy, cztery centymetry wystarczą. Przy pudełkach wolną przestrzeń wypełnia się bibułką albo papierową wycinanką, co przy okazji stabilizuje zawartość i wygląda bardziej estetycznie i elegancko.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której łatwo zapomnieć przy zakupach: jeśli pakujesz kilka różnych rzeczy, kup dwa albo trzy rozmiary opakowań zamiast jednego uniwersalnego. Jeden rozmiar zawsze będzie za duży dla połowy prezentów.
Pakowanie drobiazgów
Małe prezenty są trudniejsze niż duże, choć wydaje się odwrotnie. Kolczyki zawinięte w papier ozdobny wyglądają jak zgnieciona kulka, a nie jak upominek. Cukierki wsypane do torby giną na dnie.
Tu najlepiej sprawdzają się woreczki celofanowe na prezenty, bo zawartość zostaje widoczna i drobiazg nie znika w opakowaniu. Zasada jest prosta: im mniejszy prezent, tym ważniejsze, żeby było go widać. Do pojedynczych ozdób i biżuterii wystarczają najmniejsze rozmiary, do słodyczy i kosmetyków warianty w okolicach 10x15 czy 15x20 cm.
Wykończenie robi tu więcej niż samo opakowanie. Wstążka zawiązana na kokardę, sznurek jutowy, mały bilecik z imieniem - każdy z tych dodatków kosztuje grosze, a zmienia woreczek w prezent. Jeśli zawartość jest sypka albo drobna, torebki celofanowe na prezenty z usztywnianym dnem trzymają kształt i stoją samodzielnie, zamiast rozpłaszczać się na stole.
Prezenty o nietypowych kształtach
Przykładem, z którym pewnie każdy się zmagał, jest butelka. Zawijanie jej w papier kończy się zwykle serią zagnieceń u góry, więc lepiej sięgnąć po podłużną torbę albo owinąć butelkę w papier i związać go u szyjki, zamiast próbować zamknąć na płasko.
Rzeczy miękkie jak sweter, koc, poduszka, najpierw trzeba uformować. Złóż je możliwie zwarcie, przewiąż wstążką albo włóż do woreczka, a dopiero potem zawijaj. Bez tego kroku papier będzie się przesuwał i całość rozejdzie się przy pierwszym dotknięciu.
Kształty okrągłe i kuliste pakuje się metodą marszczenia: kładziesz przedmiot na środku arkusza, zbierasz papier do góry i wiążesz nad nim. Wychodzi coś w rodzaju cukierka i wygląda to znacznie lepiej niż próba zawinięcia kuli na płasko, która i tak się raczej nie uda.
Prezenty niematerialne, na przykład voucher albo bilet, warto zapakować w coś, co zwiększy objętość. Sama koperta jest smutna. Wystarczy włożyć ją do małego pudełka razem z odrobiną bibułki albo dołożyć drobiazg, żeby paczka miała ciężar - i od razu wygląda lepiej :)
Kiedy prezentów jest więcej…
Jeden prezent na urodziny, czy podziękowania jest do ogarnięcia. Ale są w życiu takie momenty, kiedy potrzeba zająć się prezentami na większą skalę. Podziękowania weselne, upominki komunijne, paczki mikołajkowe dla klasy, drobiazgi dla współpracowników. Przy takiej skali zmienia się cała logika: nie chodzi już o efekt przy jednej paczce, tylko o to, żeby pięćdziesiąt sztuk wyglądało tak samo i dało się spakować w rozsądnym czasie.
Kluczem jest powtarzalny schemat. Jeden rozmiar opakowania, ta sama wstążka, ten sam sposób wiązania, wszystko rozłożone na stole w kolejności. Pakujesz wtedy taśmowo: najpierw napełniasz wszystkie woreczki, potem wiążesz wszystkie wstążki, na końcu doklejasz bileciki. To dużo szybsze niż kończenie każdego prezentu po kolei.
Materiały kupuje się przy tym z zapasem, bo kilka sztuk zawsze się zmarnuje. Opakowania zbiorcze po sto sztuk kosztują niewiele, a wersje po pięćset opłacają się przy naprawdę dużych zamówieniach albo przy sprzedaży.
Najczęstsze błędy
Pakowanie na ostatnią chwilę widać w efekcie końcowym i to chyba najczęstszy błąd ze wszystkich. Pośpiech oznacza krzywe zagięcia, za dużo taśmy i wybór opakowania, które akurat było pod ręką.
Drugi błąd to nadmiar. Trzy warstwy papieru, cztery wstążki, kokarda na kokardzie. Ozdoby mają podkreślać prezent, a nie z nim konkurować, więc zwykle wystarczy jeden element wykończeniowy.
Trzeci - najważniejszy - to metka albo cena zostawiona na produkcie. Brzmi banalnie, ale zdarza się częściej, niż by się chciało… szczególnie przy pakowaniu kilkunastu rzeczy pod rząd.
I już zapakowane!
Eleganckie pakowanie prezentów sprowadza się w gruncie rzeczy do trzech rzeczy: dopasowania opakowania do kształtu, zachowania umiaru w ozdobach i zrobienia tego wcześniej niż w ostatni wieczór. Reszta to wprawa, która przychodzi sama po kilkunastu paczkach.
Choć w dawaniu prezentów, w głównej mierze chodzi o sam gest, to jeśli chcesz zrobić to w sposób elegancki - postaw na dobre materiały i przygotowanie. Warto mieć materiały pod ręką, zanim zacznie się sezon, bo w grudniu wszystko kupuje się drożej i w pośpiechu. Sprawdź ofertę torebek celofanowych i pozostałych opakowań w Pakomat.pl - starczą na cały rok, a nie tylko na jedną okazję.
Artykuł sponsorowany
