W skrócie
- Mieszkańcy krakowskich Olszanic zaalarmowali o kolejnym zanieczyszczeniu Potoku Olszanickiego.
- Na powierzchni wody pojawiła się gęsta, biała piana, której towarzyszył przykry zapach.
- Lokalna społeczność wskazuje na powracający problem nielegalnych zrzutów nieczystości do koryta rzeki.
- Sytuacja budzi ogromne zaniepokojenie o stan lokalnego ekosystemu oraz bezpieczeństwo okolicznych terenów zielonych.
Kolejny incydent w Olszanicach: „Piana gigant” w potoku
Mieszkańcy krakowskich Olszanic znów musieli zmierzyć się z szokującym widokiem podczas spaceru wzdłuż Potoku Olszanickiego. 7 maja 2026 roku koryto rzeki, zamiast krystalicznie czystą wodą, wypełniło się grubą warstwą białej piany, która nienaturalnie zalegała na powierzchni cieku. Świadkowie zdarzenia nie kryją oburzenia – podkreślają, że nie jest to pierwszy raz, gdy woda w okolicy zmienia swój wygląd i zaczyna wydzielać drażniący, chemiczny odór.
Sytuacja w tej części dzielnicy VII Dębniki staje się coraz bardziej napięta. Lokalne grupy sąsiedzkie w mediach społecznościowych błyskawicznie udostępniły zdjęcia i nagrania przedstawiające „pianę giganta”, która w niektórych miejscach niemal całkowicie przykrywała lustro wody. Mieszkańcy otwarcie mówią o „powracającym koszmarze” i podejrzewają, że do potoku ponownie mogły trafić niedozwolone substancje, pochodzące prawdopodobnie z nielegalnych przyłączy kanalizacyjnych lub celowych zrzutów nieczystości.
Ekosystem pod presją
Potok Olszanicki to ważny element lokalnej przyrody, który pełni kluczową rolę w retencji wód i utrzymaniu bioróżnorodności w tej części Krakowa. Każde takie zanieczyszczenie to cios dla flory i fauny, która zamieszkuje nadbrzeża. Mieszkańcy alarmują, że jeśli odpowiednie służby nie podejmą radykalnych kroków w celu namierzenia sprawcy, stan potoku będzie się systematycznie pogarszał, co ostatecznie doprowadzi do całkowitego zniszczenia życia biologicznego w tym ciekawym przyrodniczo miejscu.
„To skandal, że w XXI wieku w dużym mieście wciąż dochodzi do tak rażących zaniedbań środowiskowych” – komentują zirytowani krakowianie. Sprawa zanieczyszczenia potoku została zgłoszona do odpowiednich organów, jednak mieszkańcy mają żal, że dotychczasowe interwencje nie przyniosły trwałego rozwiązania problemu. Oczekują oni nie tylko doraźnego oczyszczenia koryta rzeki, ale przede wszystkim przeprowadzenia kompleksowej kontroli instalacji w okolicy, aby raz na zawsze wyeliminować źródło skażenia.
Obecnie trwają analizy, czy substancja, która pojawiła się w wodzie, jest toksyczna dla ludzi i zwierząt. Do czasu wyjaśnienia sprawy, mieszkańcy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas spacerów w pobliżu potoku i unikanie kontaktu z wodą, która w obecnym stanie stanowi poważne zagrożenie sanitarne.
